Nieznajomy imprezowicz: "dziecko uderzyło w wersalkę"

Zarzut spowodowania ciężkich obrażeń u 5-miesięcznego chłopczyka, który zmarł w bełchatowskim szpitalu przedstawiła wstępnie policja pewnemu 20-latkowi. Mężczyzna przyznał się, że upuścił niemowlę, które - według niego - uderzyło główką o wersalkę. Do tragedii doszło w nocy z soboty na niedzielę w domu w jednej ze wsi w gminie Szczerców k. Bełchatowa w woj. łódzkim, gdzie odbywała się alkoholowa impreza. Matka, która nie uczestniczyła w imprezie - przyjęła jednak nieznajomego gościa. Potem powierzyła mu 5-miesięczne dziecko. Gdy wróciła, mężczyzny już nie było, a dziecko było sine. Zmarło w szpitalu.
Posty powiązane:
Matka dwóch braci organizowała "obrzędy" dla pedofilów
Ormianin zastrzelony z przejeżdżającego samochodu na ulicy Zabrza
Manifestujący Islandczycy przerwali noworoczny program
W 334 wypadkach zginęły 32 osoby, zatrzymano blisko 1000 pijanych kierowców
Interpol zatrzymał dwóch członków gangu "Różowych panter"
Bush weźmie udział w ceremonii otwarcia olimpiady
W Tatrach odnaleziono ciało zaginionego 25-letniego Hiszpana
Matka urodziła kompletnie pijane dziecko
Pokłócili się o styropian, jeden odgryzł drugiemu ucho
Nareszcie wracamy



marketing informacje online z internetu