Nieznajomy imprezowicz: "dziecko uderzyło w wersalkę"

Zarzut spowodowania ciężkich obrażeń u 5-miesięcznego chłopczyka, który zmarł w bełchatowskim szpitalu przedstawiła wstępnie policja pewnemu 20-latkowi. Mężczyzna przyznał się, że upuścił niemowlę, które - według niego - uderzyło główką o wersalkę. Do tragedii doszło w nocy z soboty na niedzielę w domu w jednej ze wsi w gminie Szczerców k. Bełchatowa w woj. łódzkim, gdzie odbywała się alkoholowa impreza. Matka, która nie uczestniczyła w imprezie - przyjęła jednak nieznajomego gościa. Potem powierzyła mu 5-miesięczne dziecko. Gdy wróciła, mężczyzny już nie było, a dziecko było sine. Zmarło w szpitalu.
Posty powiązane:
Wojsko opracowuje nowy program bezpieczeństwa Polski
Przez trzy doby walczyli z żywiołem i... wygrali
Wojciech Jaruzelski "kłamcą tygodnia"
Zgwałcił ciężarną kobietę i groził, że ją zabije
Białostoczanin zatrzymany za włamania w Finlandii
Zatrzymano załogę "narkotykowego samolotu"
Zmarł były rzecznik Białego Domu Tony Snow
Częstochowa: czyścił komputer - wywołał eksplozję
Blisko 20 tys. mieszkańców Ząbkowic Śląskich - bez wody pitnej
Zakatował dziecko, bo płakało - grozi mu dożywocie

marketing informacje online z internetu