Nieznajomy imprezowicz: "dziecko uderzyło w wersalkę"

Zarzut spowodowania ciężkich obrażeń u 5-miesięcznego chłopczyka, który zmarł w bełchatowskim szpitalu przedstawiła wstępnie policja pewnemu 20-latkowi. Mężczyzna przyznał się, że upuścił niemowlę, które - według niego - uderzyło główką o wersalkę. Do tragedii doszło w nocy z soboty na niedzielę w domu w jednej ze wsi w gminie Szczerców k. Bełchatowa w woj. łódzkim, gdzie odbywała się alkoholowa impreza. Matka, która nie uczestniczyła w imprezie - przyjęła jednak nieznajomego gościa. Potem powierzyła mu 5-miesięczne dziecko. Gdy wróciła, mężczyzny już nie było, a dziecko było sine. Zmarło w szpitalu.
Posty powiązane:
Nowy laser od Sanyo pozwala wypalać 25 GB w 8 minut
Wojna o Wałęsę w kierownictwie IPN
Użądlenie osy przyczyną śmierci kierowcy tira?
Ważą się losy prezydenta Zduńskiej Woli i jego 27 fontann
Zabójcę 15-latki z Wrocławia zatrzymała policja
Policja zatrzymała dwóch 18-letnich szantażystów
Polak aresztowany za gwałt i usiłowanie zabójstwa
11 osób zginęło pod gruzami zawalonego budynku
Lubuskie: zatrzymano kolejnego pirata komputerowego
Płetwonurkowie szukają ciał w wraku "Rozgwiazdy"

marketing informacje online z internetu