Nieznajomy imprezowicz: "dziecko uderzyło w wersalkę"

Zarzut spowodowania ciężkich obrażeń u 5-miesięcznego chłopczyka, który zmarł w bełchatowskim szpitalu przedstawiła wstępnie policja pewnemu 20-latkowi. Mężczyzna przyznał się, że upuścił niemowlę, które - według niego - uderzyło główką o wersalkę. Do tragedii doszło w nocy z soboty na niedzielę w domu w jednej ze wsi w gminie Szczerców k. Bełchatowa w woj. łódzkim, gdzie odbywała się alkoholowa impreza. Matka, która nie uczestniczyła w imprezie - przyjęła jednak nieznajomego gościa. Potem powierzyła mu 5-miesięczne dziecko. Gdy wróciła, mężczyzny już nie było, a dziecko było sine. Zmarło w szpitalu.



Posty powiązane:
  William Wharton nie żyje
  W stolicy powstała szkoła dla ojców
  Zaatakował nożem kobietę w ciąży - dziecko zmarło
  Świętokrzyskie: Śnieg utrudnia ruch na drogach
  Tragiczny wypadek w Zachodniopomorskiem
  Kolejna wielka wtopa Berlusconiego
  Obama zamknie więzienie w Guantanamo
  Niemowlę zmarło po podaniu wycofanej szczepionki
  Zabiła córkę, bo ta nie chciała odrobić lekcji
  70 osób zatrzymanych za posiadanie narkotyków